Kto się boi Thomasa? 

PRACA. Co dają analizy osobowości

 

GAZETA WYBORCZA Piątek 19 marca 1999

Nie każdy może być maklerem. Analiza osobowości pozwala pracodawcy określić predyspozycje kandydata do pracy.

Kandydaci starający się o przyjęcie do znanych firm coraz częściej będą spotykać się z analizami osobowości. Pozwalają one pracodawcy na określenie ich predyspozycji. - Nie ma się czego bać. celem analiz jest bowiem pokaza­nie mocnych stron kandydata - mówi Robert Bzdęga, dyrektor Biura Regionalnego SLG Thomas International, jed­nej z największych w Polsce firm przeprowadzających takie analizy.

Analizy stosowane przez SLG Thomas Int. określają unikalny dla każdego zestaw czterech cech: dominacji, komunikatywności, adaptacji i stabilizacji. Osoby charakteryzujące się wysoka dominacją aktywnie dążą do przezwyciężenia trudności. Wysoka komunikatywnością - potrafią wywierać wpływ na innych. Wysoką stabilizacją mają du­ży wewnętrzny spokój, są solidne, wytrwałe i przezorne. Ci. którym analiza wykazała wysoką adaptację, są zdyscypilnowani, precyzyjni, rozważni, niekonfliktowi.

Wynikiem analizy są trzy wykresy, pokazujące zachowanie osoby w jej środowisku naturalnym, w sytuacji dużej presji i stresu oraz to. jak czuje się w środowisku obecnej pracy. Analizy pozwalają na określenie miejsca, które kandydat powinien zajmować w firmie, jeśli ma jak najlepiej wykorzystać swoje możliwości. Taka wiedza może być także bardzo przydatna starającym się o pracę.

Studenci pytani o wymagania pracodawców wymieniają z reguły operatywność, otwartość, kreatywność, przebojowość., kontaktowość. Wszystko zależy jednak od wielkości firmy, jej pozycji na rynku, sytuacji finansowej, od ludzi, którymi kandydat miałby zarządzać. Przedstawiciel handlowy nowej na rynku firmy spożywczej powinien być rzutki, zdecydowany, komunikatywny. Ale przedstawiciel handlowy znanej już firmy proponującej oprogramowanie komputerowe będzie musiał wykazać się raczej dużą solidnością i stabilnością. Analizy kandydatów porównuje się do opisu cech osobowych, jakie powinien posiadać pracujący na danym stanowisku. Opisu takiego dokonuje bezpośredni przełożony, ktoś z działu zarządzania kapitałem ludzkim i często oso­ba zajmująca w danym momencie to stanowisko.

- Lepiej dowiedzieć się. że pasuję do innych zadań, niż potem męczyć się i tracić energię. Praca na stanowisku, które nie odpowiada naszym zdolnościom, frustruje i nie przynosi efektów komentuje Bzdęga.

Analizy przeprowadzane przez SLG Thomas stosowane są w ponad 700 naj­większych na rynku firmach w Polsce.

DMK

 

Powrót do tytułów

Graphic